Ekonomia piękna -
tak nazywa się dziedzina naukowa, którą zajmuje się prof. Daniel S Hamermesh,
który tak mówi o swojej pracy:
"...Ekonomia piękna, którą zajmuję się od 20 lat, przez wielu tradycyjnych akademików długo uważana była za dyscyplinę pozanaukową. Atrakcyjnością interesowało się niewielu badaczy. Wyjątek stanowiła psychologia społeczna- dziesiątki badań przeprowadzonych przez psychologów wykazały, że handlujemy swoimi cechami, w tym pięknem, w zamian za materialne korzyści. Ekonomiści sprawdzili jedynie, jak osobiste uwarunkowania przekładają się na dobór profesji. Nikt nie zbadał jednak, czy - i w jakim stopniu- nasz wygląd wpływa na nasze dochody. Skoro piękno premiuje nas na rynku socjalnym, postanowiłem sprawdzić, czy także na rynku pracy. "
"...Ekonomia piękna, którą zajmuję się od 20 lat, przez wielu tradycyjnych akademików długo uważana była za dyscyplinę pozanaukową. Atrakcyjnością interesowało się niewielu badaczy. Wyjątek stanowiła psychologia społeczna- dziesiątki badań przeprowadzonych przez psychologów wykazały, że handlujemy swoimi cechami, w tym pięknem, w zamian za materialne korzyści. Ekonomiści sprawdzili jedynie, jak osobiste uwarunkowania przekładają się na dobór profesji. Nikt nie zbadał jednak, czy - i w jakim stopniu- nasz wygląd wpływa na nasze dochody. Skoro piękno premiuje nas na rynku socjalnym, postanowiłem sprawdzić, czy także na rynku pracy. "
"Okazało się, że od prostytutki przez wykładowców
uniwersyteckich i polityków, aż po zakonnice, ładniejsi mogą więcej!"
Przy czym warto zaznaczyć, że autor książki urodę definiuje
również jako cytat
…” radość życia, przyjemność obcowania, spojrzenie …”
…Dyskryminacja ze względu na wygląd jest dziś częściej
spotykana niż dyskryminacja rasowa!
Lookism… Zapamiętajcie
tą nazwę, być może na stałe wejdzie do kanonu naszej rzeczywistości i prawa
pracy.
“Beaty pays. Why
attractive people Are More Successhul” Daniel S Hamermesh.
Focus, Luty 2012

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz