To kolejne tanie,
dostępne dla wszystkich narzędzie masażu. Możesz kupić gumową lub sylikonową. Są dostępne w sieci,
w wielu odmianach, zawsze z instrukcją obsługi.
Jak jej użyć?
Ciało przygotuj jak do masażu, zapewnij bańce jakiś środek „poślizgowy” w
wyniku którego ruch bańki będzie gładszy, a co za tym idzie mniej bolesny.
Najlepiej oczywiście aby był to środek, który zapewni coś więcej niż tylko
poślizg czyli coś co wspomoże walkę z tkanką tłuszczową. Taka, na ten przykład kofeina. Kupcie ją w możliwie
najczystszej postaci i rozprowadzajcie na skórze przed masażem.
Warto też czasami przygotować skórę do zabiegów przez
kilkakrotne wtarcie jakiegoś preparatu z arniką ( np.arcalen). Ten drobny, szybki gest zapobiegać
będzie robieniu się siniaków i pękaniu naczyń.
Jako osoba o idealnym współczynniku BMI (body
mass index - wskaźnik masy ciała pozwala na
określenie zawartości tłuszczu w organizmie
www.liczyc.pl/obliczenie/bmi/) tyle, że umiejscowionym w jednym ( no, dobra, dwóch miejscach)
jestem weteranem corocznych przygotowań do sezonu letniego. Choćbym nie
wiem jak zdyscyplinowanie ćwiczyła, rok w rok, tuż przed sezonem letnim moje
ciało wygląda jak fotki ofiar brutalnej przemocy fizycznej z kartotek
policyjnych. Dzieje się tak wtedy gdy uciekam się do pomocy masażu bańką i
wiem, że musi boleć… Chciałoby się powiedzieć – niestety… A ja to lubię!
To poczucie spełnionego
obowiązku w myśl zasady: chcesz
być piękna to cierp!
Bo praca nad sobą to wysiłek, który żeby mógł być skuteczny musi być okupiony
potem i wysiłkiem. Jeśli trudno znosisz dyskomfort związany z opracowaniem
tkanki tłuszczowej, przy samodzielnym masażu łatwo będziesz kontrolować stopień
zassania bańki. To jest sposób na przezwyciężanie własnej słabości w indywidualnym
tempie.
Domową pielęgnację bańką potraktuj jako gest higieniczny lub
przygotowanie do serii zabiegów u profesjonalisty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz